Co zrobić żeby klienci wrócili do sklepu?

Zapewniasz dobrą jakość i przystępne ceny. Sprzedajesz w Internecie. Starasz się ciągle rozwijać i ulepszać swój produkt. Mimo to klientów jak na lekarstwo? Z racji dużej konkurencji na rynku (serio, nie oszukuj się, nie tylko Ty oferujesz doskonały produkt), kupujący zaczęli zwracać coraz większą uwagę na pozostałe czynniki towarzyszące zakupowi. Ale jak sprawić, aby klienci online odwiedzili nasz sklep ponownie?

Jak Cię widzą, tak Cię piszą

Wygląd naszego sklepu. Ok, działasz online, ale zadbaj o podobne standardy jak w sklepie stacjonarnym. Ciekawe rozwiązania spodobają się nielicznym, większość nie lubi marnować czasu na zakupy. Jeżeli odwiedzający naszą witrynę nie będzie umiał się w niej szybko odnaleźć – ucieknie – i pewniakiem już do niej nie wróci. Zadbaj więc o jak najlepsze oddanie wyglądu czy właściwości oferowanych produktów. Z ekspozycją podobnie – prosto i przejrzyście. Warto też zainwestować w wyszukiwarkę, która pomoże odnaleźć klientowi to, czego szuka.

Nie twórz zbyt skomplikowanych treści

Doskonale znasz swój produkt. Jesteś specem, więc w swoim słowniku posiadasz techniczne sformowania inżynierskie (używasz ich nawet w rozmowie z rodziną czy kumplami). Opis towaru powinien być prosty i skupiać się raczej na korzyściach jego użytkowania. Oczywiście, wszystko zależy od tego, jacy klienci kupują Twój produkt. Zastanów się nad tym i użyj takiego języka, jakim posługują się oni. Jeśli sprawia Ci to trudność, możesz zatrudnić profesjonalnego copywritera, który zrobi to za Ciebie.

Niczym detektyw

Jak już jesteśmy przy potencjalnych klientach, sprawdź, co kupują, a raczej czego… nie kupują. Świetnie sprawdzi się tutaj remarketing Google. Klient ogląda kilkanaście rzeczy, ale kupuje tylko kilka z nich. Kiedy kończy zakupy, płaci i wraca do przeglądania newsów ze świata (lub portali plotkarskich). Wtedy, w miejscu przeznaczonym na reklamy, na tych stronach, wyświetli mu się reklama naszego sklepu. A właściwie – produkty, których nie kupił, ale oglądał. Zmusi go to ponownego myślenia o tych rzeczach, wzbudzi wątpliwości i pytania – a może jednak warto wrócić do tego sklepu i kupić ten produkt? Odpowiedź na to pytanie zwykle jest twierdząca w przypadku tych wszystkich niezdecydowanych kupujących.

Diabeł tkwi w szczegółach

Jakie są najczęstsze zarzuty pod względem obsługi klienta? Miał zadzwonić w południe, a zadzwonił wieczorem. Miał towar wysłać we wtorek, wysłał w czwartek. Mówił, że wyśle email – nie wysłał. Czyta formułki techniczne, zamiast odpowiadać zrozumiale na pytania. Jaka jest na to rada? Trzeba być słownym. Inaczej klient uzna, że nie traktujemy go poważnie i wyda swoje pieniądze gdzie indziej. Czy to kosztuje? Oczywiście. Utrzymanie stałych klientów jest zdecydowanie tańsze niż zdobywanie nowych.

Horror zwany reklamacją

Wszystko jest piękne dopóki klient nie zechce oddać zakup, czyli go zareklamować. I obsługa już nie jest taka miła, pojawia się tysiące paragrafów i regulaminów. To niekomfortowa sytuacja dla obu stron. Ważne, aby wysłuchać klienta i zaproponować obopólne rozwiązanie. To bardzo ważny moment w relacji, którą budujemy z naszym klientem. Jeżeli pomożemy mu bez żadnych problemów, na pewno nam się to zwróci. Klient o całym zdarzeniu poinformuje swoje otoczenie, czego pochodną mogą być nowi klienci i renoma dla naszej marki. Same korzyści.

Wykorzystaj social media

Bądź tam, gdzie Twoi klienci. A są przede wszystkim na Facebooku. Media społecznościowe to świetna droga do budowania relacji z klientem. A także sprytny sposób na reklamowanie naszego sklepu bez wydawania na to fortuny. Możesz pokazać tam proces powstawania produktu czy informować o promocjach. To zależy od Twojej kreatywności.